-
Mood:
Eager -
Listening to: Dir En grey - Ryoujoku No Ame
na początek : to były dwa najlepsze dni w moim życiu.
w sobote pojechałam do Jowity < 3 w niedziele wyjechałyśmy do Berlina. no i jakoś godzine /półtorej byłyśmy przed klubem. gdy weszłysmy takl patrze..a już prawie cały zapłęniony i myśle juak dostać się bliżej. no ale najpierw do sklepu po bluke i plakat. i dziewczyny wolały stac z tyłu więc mówie dobra ide się pchać xD i dzięki angielskiemu, łokciom, i pełno "sorry" dopchałam się do 4 rzędu < 3 no i czekamy...czekamy...czekamy...nagle światła przygasły, zaczęło grać "Kyoukotsu no nari" i moja pierwsza mysl "jezu to juz zaraz" i wchodzą...Kaoru, Toshiya, gdzieś w tle Shiniya, die...i potem ON..malutki..w czerwonym dresiku, w o wiele krótszych włosach niż na koncercie w Polsce. no tak poryczałam się XD zaczęli od "Hageshisa'y...." < 3 i byłam mile zaskoczona nie fałszowaniem Kyo *omnomnonm kocham cie* następnie "Obscure" potem "Lotus" na którym bawi łam się chyba najlepiej, wszyscy spiewali refren, ja się tak wczułam że az zamknęłam na chwile oczy, wystarczyło mi ich słuchać, na żywo. I niespodzianka dla mnie bardzo bardzo BARDZO duża zagrali "GRIEF" omg < 3 wszyscy się darli "fock off"ahh to było coś pięknego ;D Ptem zagrali "Agitated Screams of Maggots" i Different sense < 3333 uwielbiam tą piosenkę~~ i nawet nowa wersja "zan" mi się podobała...ale itak wolałabym by zagrali starą no nvm~~ no i schodzą...na scenie pojawia się dym, d razu myśle zaraz będzie "aint afraid to die" [grali na zmiane zakuro i aint'a] i no..zaczęli...cała piosenkę śpiewała, 0płakając, ledwo oddychając, patrząc na Kyo [omijajac ogromną niemkę przede mną == ] ale przeżyłam, szczęście ich widokiem było większe niż emocjonalne podejście do mojej ulubionej/pierwszej/najpiękniejszej dla mnie piosenki na świecei xD no i ...Kyo oblał mnie wodą..potem próbowałam złapać powietrze, stałam na palcach i tak głową do góy, w tym momencie Kyo nalał sobie wody do buzi, wypluł ją i mi prosto w usta..ahaha prawie jak pocałunek nie? XD zmacałam pałke Shiniya'i [taa dwie ogromne niemki wygrały ze mną siła </333333] i złapałam kpostke Die'a ale wtedy z 10 niemek się na mnie rzuciło, do tego jedna [ta ogromna co stała przedemną] wywróciłą się na mnie i cztery rzędy za mną więc wszyscy poszli na boki == ] no ale dziewczyny złapały kostke Toshi'ego 8D koncert się skończył, znalazłam dziewczyny, znowu się poryczałam, kupiłyśmy coś do picia i do hotelu.
na drugi dzień pojechałyśmy pochodzić po Berlinie, i do Saturna na sesje z autografami~ kolejka już była troche długa więc usiadłyśmy i czekamy..i czekamy..i czekamy XD nagle patrze na takie wejście w tle [ z drugiej strony miejsc gdzie miało usiąść diru] i w7ychodzą. XD śmieszne było to że widziałam wszystkich głowy tylko nie Kyo [przez szafki z płytmi] haha xD < 3 no nvm..idziemy..idziemy...w sumie prawie w ogóle w czasie stania w kolejce ich nie widziałam tylko nieraz Kyo i Toshiego xD i tak w sumie nic nei czułam..ale gdy juyż doszłam do stopni [w sumei dalej nie widziałą diru przez inne fanki] i pan ochroniaż kazał mi wejśc na schodki..to zamrłam XD serce mi biło jak szalone, bałam się że nic nie powiem..ale no..peirwszy był Toshi, poprosiło płyte, z cholernie słodkim uśmiechem, no to podałam, podpisał, oddał mi płyte, podał rękę i peirwsze co mi przyszło do głowy to "dziękuję" Toshi miałdziwny ywraz twarzy ale chyba ogarnął XD *bum pierwszy zawał* [kocham jego dłonie] potem *chyba* siedział Kaoru w swoim zajebiście modnym berecie ahahah XDD tak samo jak z Toshim płyta, podpis, płyta, ręka < 3 następnie Shiniya, geez jakie on ma malutkie, drobne dłonie tym razem powiedziałam "thank you" bo spanikowałam XD następnei Die który podniósł moją płytę, zarzucił włosami i podpisał się jak jakiś rock star XD i oddał mi płte a ja tak od razu ręką do przodu, to ten zamknął markera i pdoał mi ręke < 3..i nagle..tak...patrze..a tu Kyo...i patrzy na mnie tymi swoimi czekoladowymi oczkami, usmiecha się..podaję mu płte, patrze na jego tatuaże na rękach, na niego, geez on jest tak cholernie piękny. serce biło mi wtedy jak oszalałę, w sumie chyba przez te 5 sekund nie oddychałam..podał rękę, mocno uścisnął [biedny leczy kompleksy heh~~ xD < 3 ] znowu spojrzałam mu w oczu z "dziękuję" i uśmiechem na twarzy...gdy schodziłam [znowu schodki] prawie się ne przewróciłam, i ledwo doszłam za barierki... poczekałam na dziewczyny i padłam na kolana..jak zaczęłam wyć..ahahah XD ale nie ze smutku..nie nie....czułam tylko szczęście < 3 jacyś niemcy do mnie "dont cry, its ok" a ja "its not ok"~~ lol kocham ich za to XD zapomniałam napisać, ngłośnienie na koncercie było boskie, fanki żadne nie piszczały/nie gadały na aint afraid to die, nie było jakiegoś większego bydła omijajac z 2/3 osoby koło mnie [na szczęście potem nie wytrzymały tego ścisku keke]
soł..nigdy tego nie zapomne, już nie moge się doczekać następnej trasy, mam nadzieje już będę mieć prawo jazdy a wtedy jedziemy z dziewczynami na kilka koncertów < 3333 maj drim kom truu~~
teraz czekac jeszcze na jakiś koncert Gackt'a w polsce [tym razem pojade ; ; ] znowu z miłą chęcią pojechałabym na girugamesh i będzie BOSKO ^^
teraz wyczekuję BAKI ;D
*sory za błedy, chociaz i tak nikt tego nie przeczyta, ale chce gdzieś o tym napisać by za każdym razem sobie o tym pięknym dniu przypominać < 3333